Cudowna panna „S”
P o grzeba ł a stary ś wiat. Obali ł a mury, zerwa ł a kajdany, po ł ama ł a bat. Dzi ę ki niej - jako wsp ó lnota - nie tylko odzyskali ś my godno ś ć i wolno ś ć , ale te ż rozpocz ę li ś my marsz, kt ó rego fina ł em by ł upadek ż elaznej kurtyny.
Jej wpływu na budowanie suwerennej Polski nie da się przecenić. Ale trudno go niebanalnie ująć, bo sama Solidarność nie jest jednoznacznym określeniem. Przede wszystkim to związek zawodowy, założony przez robotników po to, aby bronił ich przed opresyjnym państwem komunistycznym. Szybko jednak skupił on wokół siebie antykomunistyczną opozycję i stał się nie tylko nośnikiem socjalnych haseł, ale i patriotycznym ruchem, którego celem było obalenie narzuconej z zewnątrz dyktatury. Samym sednem Solidarności była forma, jaką przyjął ten sprzeciw wobec PRL-owskiej rzeczywistości. Pierwsze strajki w lipcu 1980 r., które doprowadziły do Porozumień Sierpniowych i formalnej rejestracji Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego, były odpowiedzią na podwyżki cen żywności i wyrzucanie protestujących z pracy. Jednak już w pamiętnych 21 postulatach przedstawionych w sierpniu 1980 r. przez Międzyzakładowy Komitet Strajkowy znalazły się nie tylko żądania związkowe (niezależność reprezentacji pracowniczej) czy socjalne (pomoc rodzinie, wolne soboty), ale też polityczne - zapewnienie wolności słowa, zaprzestanie represji za przekonania.
Solidarność stała się dla Polaków szansą, by w rozpaczliwych czasach zachować się przyzwoicie; stanąć po stronie prawdy w czasach zalegalizowanego kłamstwa
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.