Dziennik Gazeta Prawana logo

(Po)wolność uniwersytetów

30 września 2018

W nieodległej galaktyce rząd wydał rozporządzenie – w środku wakacji – że od początku roku akademickiego nie wolno nauczać z książek zawierających „c” w tytule. Brzmi kosmicznie? A jednak: na Węgrzech od tego roku akademickiego nie wolno nauczać gender studies. Studenci przyjęci w latach poprzednich mogą studia skończyć, lecz nie wolno rozpoczynać nowych cykli dydaktycznych. Zakaz ten wprowadzono rozporządzeniem, bez wcześniejszych konsultacji, w środku wakacji akademickich. Można oczywiście z poważną miną zdystansować się od „ideologii gender”, licząc w duchu, że fizyka kwantowa, lingwistyka klasyczna i biotechnologia nikomu niczym nie zawinią. Ale można też spróbować przyjrzeć się roli uczelni w rozwoju gospodarczym.

Zrobili to Anna Valero (London School of Economic) i John van Reenen (Massachusetts Institute of Technology), analizując ponad 78 krajów świata. Korzystając z danych UNESCO o uczelniach wyższych, dokonali precyzyjnego przypisania nowo powstających ośrodków akademickich do regionów tych krajów (łącznie ponad 1500 regionów). Taki podział pozwolił wyizolować czynniki charakterystyczne dla danego kraju i odpowiedzieć na bardzo proste pytanie: co się dzieje z bogactwem, gdy w danym regionie pojawia się nowa uczelnia wyższa.

Pozostało 84% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.