Potrzebny przywódca wielki, nie silny
Zawsze około 12 maja - w rocznicę przewrotu majowego marszałka Piłsudskiego z 1926 r. - ożywiają się zwolennicy "silnej ręki". Historia ma, podobno, uzasadniać pogląd, że brak silnej władzy z zasady szkodzi. Czyżby? Absolutyzm hiszpański nie tylko nie uchronił kraju przed stagnacją, ale stał się jej istotną przyczyną. W XX w. długo rządziła w Hiszpanii dyktatura; uchroniła kraj przed komunizmem, ale demokracja, która ją w końcu zastąpiła, przyśpieszyła rozwój kraju jak turbodoładowanie. Królestwo Neapolu, w którym w XVII w. zwyciężył absolutyzm, nie rozwijało się lepiej niż republika miejska - Wenecja. "Król jest samowładny, wszystkim rozkazujący i wszystkim rozporządzający, przed nikim nie odpowiada za swe uczynki" - ogłosił szwedzki parlament dopiero pod koniec XVII w., kiedy zwycięstwa miała już za sobą. Dzisiejsze demokratyczne Włochy i demokratyczna Szwecja, jakże od siebie różne, nie dają podstaw do twierdzeń, że potrzebują dyktatury. Bo kto by zapewnił, że we Włoszech nie sprawowaliby jej mafiosi, a w Szwecji fundamentaliści?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.