Wstęp - Specustawa mieszkaniowa to chaos urbanistyczny i zachęta do korupcji
Antyekonomiczna, antyekologiczna i antyspołeczna. Pogłębiająca i tak wszechobecny planistyczny chaos. Niezgodna z konstytucją, Traktatem Akcesyjnym i przepisami samorządowymi. To tylko część zarzutów stawianych specustawie przyspieszającej program " Mieszkanie plus " . Znaczna część ekspertów nie ma wątpliwości - to ostateczny cios zadany i tak ledwie dyszącemu planowaniu przestrzennemu w Polsce. Cel zmian tylko z pozoru jest szczytny - faktycznie najbardziej zyskają deweloperzy - na tanich, zupełnie niedostosowanych do budownictwa mieszkaniowego gruntach, postawią substandardowe budynki. Tylko czy różnica w cenie będzie odzwierciedlała sens zmian? P remier Morawiecki w expose mówił, że skończymy wreszcie z budowaniem na polach. Ale Artur Soboń, wiceminister innowacji i rozwoju, uważa, że projektowane rozwiązanie pozwala z jednej strony zachować wartości planowania przestrzennego, a z drugiej strony zrealizować zakładane ustawą cele. Trudno jednak znaleźć eksperta czy samorządowca, który potwierdzi ten optymizm.
Fakt, kiepskie przepisy o planowaniu przestrzennym na tyle utrudniają proces inwestycyjny, że wszystkie większe działania są obchodzone specustawami. Niestety w związku z tym budowa dróg, sieci przesyłowych, lotnisk czy linii kolejowych już wymknęła się spod planistycznego reżimu. Ale gdy do tego dodać budowlankę, to pojawia się pytanie - po co w ogóle nam plany? Przecież warunki zabudowy i specjalne regulacje wystarczą, by inwestować byle gdzie i byle jak. Po wczytaniu się w specprzepisy trudno wątpić, że zamożna już dzisiaj branża deweloperska dobrze je wykorzysta i że - o ile nowe przepisy zostaną uchwalone - staną się jeszcze lepszym wytrychem niż stosowane dziś bez umiaru warunki zabudowy. Szkoda, że zamiast dopracować i wprowadzić ułatwienia do zarzuconego kodeksu urbanistycznego czy procedowanej jeszcze na przełomie tego roku ustawy inwestycyjnej, wybrano prowadzącą na manowce specścieżkę. I warto powtórzyć za Adamem Kowalewskim, doświadczonym urbanistą i byłym wiceministrem budownictwa, że planowanie przestrzenne jest w Polsce świadomie niszczone. Pytanie: dlaczego? ⒸⓅ
@RY1@i02/2018/073/i02.2018.073.183000200.801.jpg@RY2@
Zofia Jóźwiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu