Ustawa o IPN obudziła wojennych wnuków. Jej konsekwencje nie znikną
Jeszcze przed wystąpieniem premiera Mateusza Morawieckiego w Monachium rozmawiałem z Polką żydowskiego pochodzenia o logice, która mogła rządzić sposobem uchwalania ustawy o IPN. W zasadzie już przed jej głosowaniem w parlamencie wiedza o defektach regulacji była dość powszechna. Nikt nie miał również złudzeń co do tego, że wpłynie ona na relacje z USA i Izraelem. Oba kraje nie ukrywały swojego stanowiska. Pewne było też to, że ustawa pogorszy stosunki polsko-żydowskie wewnątrz kraju i wpłynie na temperaturę wojny polsko-polskiej. Zadawaliśmy sobie pytanie, po co zatem takie prawo.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.