Polsko-żydowska historia mądrości i pragmatyzmu
Urodzony w Warszawie Konstanty Rokicki i pochodzący z Sanoka polski Żyd Juliusz Kühl w latach 40. mogliby być uosobieniem gombrowiczowskiej synczyzny. Nie ma w nich patosu. Życiorysy wolne są od lukru, a doświadczenia zawodowe nie noszą śladu paździerza, którym pachniała przedwojenna Polska. Obaj pracowali jako urzędnicy konsularni w Bernie. We współpracy ze szwajcarskimi organizacjami żydowskimi i pod kuratelą polskiego ambasadora Aleksandra Ładosia i jego zastępcy Stefana Ryniewicza wystawili kilkaset fałszywych paszportów latynoamerykańskich, które dały szansę na ucieczkę przed Zagładą. Działanie grupy berneńskiej to jeden z najlepszych przykładów racjonalnej, przemyślanej i realizowanej według planu polsko-żydowskiej akcji ratunkowej. Wczoraj w szwajcarskiej stolicy przy ulicy Thunstrasse, przed budynkiem dawnego polskiego konsulatu, odsłonięto tablicę, która upamiętnia działania Rokickiego i Kühla. Po 75 latach przywrócono pamięć o tej operacji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.