Między Aleksandrem Wielkim a Szuchewyczem
Polskie władze - jak twierdzą, w obronie dobrego imienia narodu - skłóciły się z Izraelem i Ukrainą, pisząc na kolanie ustawę o IPN. Izrael rozdmuchał sprawę do granic absurdu, tracąc względy jednego z najbardziej przyjaznych sobie państw w Europie. Ukraina, ryzykując dobrymi relacjami z sojusznikami z Zachodu, buduje tożsamość m.in. na narodowym podziemiu, niechętnie oddzielając ziarna od plew. W Atenach setki tysięcy Greków gwałtownie protestuje, bo nie chce, by ich sąsiad nosił nazwę Macedonia. Dla Serbów jednym z argumentów przeciwko akceptacji niepodległego Kosowa jest fakt, że 628 lat temu przegrali na tamtych ziemiach krwawą bitwę z Turkami. W Mołdawii od czasu do czasu powraca dyskusja, czy z historycznego punktu widzenia Mołdawianie to oddzielny naród, czy też część narodu rumuńskiego. Węgrzy regularnie irytują wszystkich sąsiadów, rysując mapki kraju sprzed traktatu z Trianon z 1920 r. i masowo rozdając paszporty rodakom, którzy przez "Trianoni békeszerződés" znaleźli się na obczyźnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.