Dziennik Gazeta Prawana logo

Neoekologia? Nie, dziękuję!

15 marca 2024

Paul Kingsnorth był ekologiem. I to radykalnym. Ale już nie jest. Przestraszył się neoekologów, którzy w ciągu ostatnich 15–20 lat przejęli ruch. Czyniąc współczesny „klimatyzm” zaprzeczeniem tego, o czym marzyli zwolennicy bardziej harmonijnego współżycia człowieka z naturą.

„Neoekolodzy uwielbiają ustalać ceny dla takich rzeczy, jak drzewa, jeziora, mgły, krokodyle, lasy deszczowe i zlewnie – pisze Kingsnorth. – Każda z tych rzeczy może dostarczać «usługi ekosystemowe», a je z kolei można kupować, sprzedawać, policzyć bądź zmierzyć. Wiąże się z tym niemal religijne podejście do metod naukowych. Wszystko, co ważne, może być wymierzone przez naukę, cenę wyznaczą rynki, a wszelkie roszczenia, które nie zawierają załącznika w postaci liczb można z łatwością pominąć”. Kingsnorth nie liczy już samonaprawę ruchu. Bo neoekolodzy nie widzą potrzeby zmieniania samych siebie. Dla nich problemem są wszyscy wokoło, ale nie oni sami.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.