Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Mówić? Chętnie. Wydawać? Nie

8 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

No, to mamy kłopot. To polityka klimatyczna. Zachód chciałby ją uprawiać, bo uważa, że jest słuszna i konieczna, tylko te koszty... Dopóki zielona transformacja oznaczała tylko cyferki pokazujące skalę zobowiązań do redukcji emisji, dopóty establishment od Waszyngtonu po Londyn i od Brukseli po Berlin chętnie pozował do zdjęć. Ale w końcu nadszedł czas płacenia rachunków. I choć jesteśmy dopiero na początku tego procesu, to już mamy do czynienia ze społecznymi buntami. Od miesięcy protestują europejscy rolnicy, a przecież szykują się kolejne branże: chemiczna, wydobywcza, transportowa...

Od lat z płaceniem za zieloną transformację jest zawsze tak samo. Najpierw jest mowa o wielkich pieniądzach, które zostaną zebrane na zrealizowanie wyzwania oraz na pokrycie społecznych kosztów zmian, ale te środki nigdy się nie materializują. Pokazał to niedawno ekonomista Adam Tooze na przykładzie JETP.

Z płaceniem za zieloną transformację jest zawsze tak samo. Najpierw jest mowa o wielkich pieniądzach na zrealizowanie wyzwania oraz na pokrycie społecznych kosztów zmian, ale zapowiedziane fundusze nigdy się nie materializują

Nie słyszeliście o JETP? Dwa lata temu – w okolicach szczytu klimatycznego w Glasgow (COP26, końcówka 2021 r.) – stały się bardzo popularne. JETP (Just Energy Transition Partnerships) to partnerstwa na rzecz sprawiedliwej transformacji energetycznej. Wymyślił je rząd Wielkiej Brytanii – miały być skuteczną bronią w walce o osiągniecie globalnej zeroemisyjności. Tak, właśnie, globalnej, a nie tylko ograniczającej się do najbogatszych zachodnich gospodarek.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.