Emocje Polaków pokonanych przez innych Polaków
N ieumiejętność zrozumienia przez Władysława Frasyniuka, że popełnił błąd, to kiepska wróżba na przyszłość. Opozycja dostanie jeszcze jednego Lecha Wałęsę – rozgoryczonego, przekonanego o własnej niezwykłości, bzdurzącego oraz zapienionego. Wykrzykiwanie wulgaryzmów pod adresem licznych Polaków podczas manifestacji „w obronie sądów”, to głupota.
Nie lepiej jest, kiedy Frasyniuk tłumaczy własną postawę: „Zręczność PiS polega na tym, że ich PR jest profesjonalny, bezwzględny. W efekcie środowisko liberalno-demokratyczne straciło pazury, stało się ugrzecznione. Dlaczego? Bo nie chce paść ofiarą pomówień i oszczerstw”. To magiczna wizja rzeczywistości. Antypis jest ofiarą pomówień i oszczerstw, ale jego postawa nie ma tu nic do rzeczy. Opozycja nie jest ugrzeczniona. Przeciwnie, zbyt często nadawała komunikat o „zamachu stanu” czy „dyktaturze” – i zapłaciła za ten nieprzystający do rzeczywistości opis spadkiem wiarygodności i poparcia. PiS, owszem, ma PR bezwzględny i zręczny, jednak wygrywa wybory dzięki popularnej (co nie znaczy, że dobrej) realnej polityce społecznej, na którą tacy liderzy jak Frasyniuk nie znaleźli odpowiedzi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.