Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Polisolokaty i obligacje GetBacku, czyli karma wraca

Leszek Czarnecki chce walczyć o 1 mld euro odszkodowania
Leszek Czarnecki chce walczyć o 1 mld euro odszkodowania
14 lipca 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

G dy wokół mniejszego z banków Leszka Czarneckiego zrobiło się gorąco w związku z jego zaangażowaniem w sprzedaż obligacji GetBacku, opinia publiczna poznała nagranie rozmowy miliardera z Markiem Chrzanowskim, ówczesnym przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego. Idea Bank sprzedawał obligacje bez zezwolenia, w wielu przypadkach oszukując swoich klientów. Zarzuty ma jego dwóch byłych prezesów, byli członkowie zarządu, dyrektorzy i szeregowi pracownicy. Zawiadomienia do prokuratury składał nawet sam bank. Afera wokół rozmowy Chrzanowski – Czarnecki, która ujrzała światło dzienne ponad pół roku po spotkaniu obu panów, idealnie odwróciła uwagę. Po ujawnieniu przez „Gazetę Wyborczą” nagrania zogniskowała się ona wokół tego, czy Chrzanowski złożył ofertę korupcyjną Czarneckiemu, czy przekroczył uprawnienia, sugerując mu zatrudnienie znajomego prawnika. Prokurator przychylił się do tej drugiej wersji.

Teraz z „GW” dowiadujemy się, że Leszek Czarnecki chce iść do międzynarodowego arbitrażu i walczyć o 1 mld euro odszkodowania za to, że KNF i Bankowy Fundusz Gwarancyjny miały działać na szkodę jego banków i podjąć działania zmierzające do ich przejęcia. Bankier nie zaprzeczył tym informacjom, więc załóżmy, że są prawdziwe.

Pomysł arbitrażu przynajmniej z dwóch powodów wydaje się być absurdalny i wygląda jak kolejna próba odwrócenia od czegoś uwagi albo przygotowania strategii PR. Inwestor ma możliwość umiędzynarodowienia sporu ze Skarbem Państwa, bo akcjonariuszem Getin Noble Banku jest holenderski podmiot Czarneckiego. Jednak dla każdego, kto śledził w ostatnich latach kwestię arbitraży, oczywiste jest, że po wytycznych Komisji Europejskiej i wyroku TSUE z marca 2018 r. nie powinny one być drogą rozwiązywania sporów pomiędzy krajami członkowskimi UE. Oczywiście tu będzie próba znalezienia kruczka prawnego, który pozwoli walczyć inwestorowi o odszkodowanie. Będzie to jednak proces długotrwały i wydaje się, że z niewielkimi szansami na sukces, przy obecnym podejściu do umów o wzajemnej ochronie inwestycji w UE.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.