Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak mamy bronić Polski, kiedy ich jest więcej?

8 lipca 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

I le żeśmy się nasłuchali, że polski głos w strukturach unijnych musi być donośny, że europejskie mocarstwa nie mogą nas rozgrywać, że musimy bardziej włączyć się w tworzenie unijnego prawodawstwa, a nie jedynie się do niego dostosowywać. Rodzimi politycy przekonywali nas, że w Parlamencie Europejskim dokonają cudów. Tymczasem okazuje się, że w komisji prawnej PE, liczącej 25 członków, nie znajdzie się żaden Polak. A jeśli gdzieś w Parlamencie Europejskim, poza salą plenarną, zapadają istotne dla przedsiębiorców i obywateli decyzje, to właśnie w komisji prawnej. Trafiają do niej niemal wszystkie istotne inicjatywy legislacyjne. Są w niej omawiane, wykłócane przez poszczególnych europosłów i poprawiane. Komisja prawna sama w sobie niewiele może – ważne jest również to, co się dzieje w komisjach „merytorycznych”, np. transportu albo zatrudnienia i spraw socjalnych. Ale nadaje ton pracom nad wieloma aktami prawa unijnego. Wystarczy przecież zmienić kilka słów w projekcie, który do prac komisji trafił, tak by opuścił on ją już w wersji korzystnej dla zupełnie kogoś innego.

By daleko nie szukać, w ostatniej kadencji komisja prawna odegrała istotną rolę przy pracach nad unijną reformą prawa autorskiego (co politycy PiS nazywali zamachem na internet), dotykającymi Polski zmianami dotyczącymi pracowników delegowanych czy wzmocnieniem pozycji producentów leków generycznych. Wielokrotnie toczyły się w niej długie debaty, a na prace komisji z niepewnością spoglądali komisarze europejscy, którzy starali się przekonywać niezdecydowanych europosłów.

W tych bataliach, w starciach o to, by polscy przedsiębiorcy mieli co najmniej nie gorzej, a być może lepiej niż niemieccy czy francuscy, nie będzie uczestniczył ani jeden Polak. Kto ma więc bronić naszych interesów?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.