Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Owoc żywota twojego je ZUS

27 czerwca 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Z akład Ubezpieczeń Społecznych to jedna z bardziej memogennych instytucji w Polsce. Średnio raz na kwartał jakiś bloger albo portal ogłasza jej bankructwo albo staje się ona przyczynkiem do internetowej g…burzy (tak mawia młodzież). Znów jest problem, bo rosną składki na ubezpieczenie społeczne dla przedsiębiorców. Poważna sprawa, gdyż nikt nie chce płacić więcej instytucji, w którą nie wierzy.

Gorzej, że kwota należna ZUS rośnie właśnie teraz, gdy rządzi PiS. Skoro rządzi, to znaczy, że za wszystko odpowiada. Także za przepisy, które funkcjonują od lat. Odpowiedzialność PiS jest bezsprzeczna, bo przecież w Sejmie ustawę można zmienić w jedną noc, nad ranem przepuścić bez poprawek przez Senat, a prezydent złoży swój podpis jeszcze przed śniadaniem. Jeśli daje się seniorom trzynastą emeryturę, każdemu dziecku 500 zł, a nawet krowa ze świnią na coś się załapią, to i przedsiębiorcy się należy. Pewnie, że się należy – szczególnie temu, który ma niewielki przychód, a składki procentowo stanowią dużą część tej kwoty. Na tyle dużą, że czasem trudno zarobić na ZUS i fiskusa.

Zanim jednak prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki będą musieli się wytłumaczyć, a opozycja zakrzyknie „skandal, oszuści, dojna zmiana”, warto zobaczyć, skąd się ten wzrost bierze. Najpierw patrzymy na prognozowane przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej, które znajdziemy w założeniach do projektu budżetu państwa. W ten sposób dowiemy się, że Ministerstwo Finansów przewiduje, iż w 2020 r. wyniesie ono 5227 zł. Podstawą do obliczenia składek jest 60 proc. tej kwoty. Na podstawie otrzymanej sumy kalkulujemy wysokość tego, co trzeba będzie przelać do ZUS. W przyszłym roku będzie to blisko 1070 zł. Do tego trzeba będzie jeszcze dodać jakieś 365 zł składki zdrowotnej – to wstępne wyliczenia. W sumie otrzymamy więc ok. 1400 zł składek, co oznacza największy od siedmiu lat procentowy wzrost, a nominalnie od kilkunastu lat. Co ważne, w wyliczeniu zmieniła się także prognoza średniego wynagrodzenia w 2019 r. i trzeba o tę wartość skorygować przyszłoroczne składki. Czyli szykować się na sporą podwyżkę danin przekazywanych do ZUS, większą niż wzrost przeciętnych wynagrodzeń.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.