Nie mówimy po amerykańsku
Od 30 lat czujemy się wyjątkowym sojusznikiem Ameryki, choć w rzeczywistości jesteśmy dla Waszyngtonu niczym więcej jak jednym z wielu partnerów ze wschodniej Europy o skromnej sile politycznej
Żeby to w końcu dostrzec, przyjrzyjmy się, jak amerykańskie media odniosły się do wizyty Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Większość relacjonowało ją oszczędnie, z ostrożnością komentując porozumienie w sprawie militarnej współpracy. Nie ma tam peanów o wyjątkowości partnerstwa. Dziennik „Washington Post” ocenia, że decyzja o skierowaniu do naszego kraju dodatkowych sił wzmacnia wzajemne relacje polsko-amerykańskie w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Zwraca też uwagę na wypowiedź prezydenta Trumpa, w której zasugerował on, że dodatkowe wojska mogą pochodzić z Niemiec. „Trump wprost mówił, że jego celem nie jest wzmocnienie Polski, a ukaranie jej sąsiada i sojusznika z NATO, jakim są Niemcy” – pisze gazeta. Warto zatem zwrócić uwagę, że to, co zostało odtrąbione jako wielki sukces, może przysporzyć nam dyplomatycznych kłopotów w Europie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.