Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bezkarność sędziów, czyli rzecz o pewnym apelu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

N ie orzekajcie! Z takim apelem zwrócił się ostatnio do sędziów dyscyplinarnych orzekających w I instancji zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. A mi ręce opadły.

Żeby nie było niedomówień – uważam, że obecny system sądownictwa dyscyplinarnego jest zły, a to, co wyczyniają rzecznicy dyscyplinarni, w wielu przypadkach woła o pomstę do nieba. Zdaję sobie również sprawę z wątpliwości co do prawidłowości obsadzenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Tak, mnie też to martwi.

Mimo to trudno mi uwierzyć, że taki apel w ogóle powstał. Po pierwsze dlatego, że jest bardzo niebezpieczny. Aby przekonać się o tym, jak bardzo, wystarczy sobie wyobrazić, że sędzia staje się podejrzanym o dokonanie okrutnego morderstwa. I co wówczas? Czy zgodnie z apelem zarządu sąd dyscyplinarny powinien zawiesić postępowanie i tym samym zafundować takiemu sędziemu choćby tymczasową bezkarność (o uchyleniu mu immunitetu, co otwiera drogę do pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej, może zdecydować tylko sąd dyscyplinarny)?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.