Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Konsultacje – wszyscy ich chcą, mało kogo interesują

20 maja 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

To, że parlamentarzyści rządzącej partii (która by nie była akurat u władzy) są bezwolną maszynką do przegłosowywania rządowych pomysłów, wiadomo od dawna. Nie jest też tajemnicą, że w ostatnich latach ów mechanizm działa wyjątkowo szybko i sprawnie, nie zacinając się, zwłaszcza przy ustawach w jakikolwiek sposób dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Przepchnięcie przez Sejm w dwie doby potężnej nowelizacji kodeksu karnego jest już niewątpliwie pójściem na rekord, ale – niestety – pewnie i on zostanie jeszcze nie raz pobity. W końcu

czasu do kolejnych wyborów parlamentarnych mało, a spraw do załatwienia wiele.

Bardziej zaskoczyło mnie, że znaleźli się prawnicy, w tym karniści, którzy dopiero dzięki „projektowi zaostrzającemu kary za pedofilię”, jak powszechnie nazwano rządowe przedłożenie, dowiedzieli się, jak gruntowne zmiany w kodeksie szykował PiS. W dniu, w którym dokument oficjalnie wpłynął do Sejmu, kilku ekspertów zaproponowało mi komentarz, wywiad lub opinię na temat „dopiero co ujawnionej” noweli. Jeden nawet pochwalił się, że nie jest zaskoczony jej zawartością, w tym podwyższeniem sankcji za całą masę przestępstw i ogólnie zmianą całej filozofii karania, bo miał już wcześniej przesłuchy na temat planów Zbigniewa Ziobry i jego ekipy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.