Historia bardziej niż aktualna
N a podstawie sądowych i politycznych decyzji w Warszawie znów pojawiają się nazwy ulic, które w świetle ustawy dekomunizacyjnej powinny zniknąć z przestrzeni publicznej. Nonszalanckie podejście do polityki historycznej sprawia, że po niemal 30 latach transformacji wracają nazwy odwołujące się do osób, organizacji i wydarzeń promujących pozytywny obraz czasów zniewolenia, czasów PRL. Tymczasem dbałość o prawdę historyczną to we współczesnych warunkach kwestia nie tylko moralnej odpowiedzialności za pamięć o przodkach, ale i za bezpieczeństwo państwa. Gdy polityka historyczna jest coraz częściej używana do atakowania innych krajów, Polacy muszą poważnie podchodzić do kwestii spojrzenia na przeszłość.
W medialnych przekazach coraz częściej można znaleźć informacje dotyczące wojny hybrydowej czy agresywnej propagandy. Wykorzystywanie technik komunikacyjnych do atakowania innych państw i szkodzenia ich interesom przyjmuje charakter państwowy. Rosja, coraz agresywniejsza w obszarze propagandy i realnej polityki, konsekwentnie używa narzędzi informacyjnych do ingerowania w innych państwach. Szerzenie propagandy, sianie dezinformacji są nieodłączną częścią polityki Kremla. Jednym z częściej wykorzystywanych pól oddziaływania jest historia, która w propagandzie rosyjskiej przeplata się ze współczesnymi problemami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.