Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Czego Grabowski nie napisał

Getto w Łodzi lata 40.
Getto w Łodzi lata 40.
15 października 2020
Ten tekst przeczytasz w 22 minuty

Prof. Jan Grabowski w pracy na temat roli Polaków w mordowaniu Żydów podczas II wojny nie uwzględnił dokumentów, które władze PRL przekazywały RFN. Odnalazł je Instytut Pileckiego

Żydowsko-amerykański badacz Zagłady Raul Hilberg wydał w 1992 r. książkę „Perpetrators, Victims, Bystanders: Jewish Cata strophe 1933–1945”. To tekst kluczowy dla zrozumienia współczesnych badań nad Holokaustem. Sprawcy, ofiary oraz gapie – opisana przez niego triada stała się punktem wyjścia do nazwania wojennej postawy nieżydowskich mieszkańców Europy: obserwującą. A w przypadku Polaków – do opisu zachowań wobec żydowskich uciekinierów chroniących się w lasach, na wsiach czy sąsiadów podczas tzw. drugiej i trzeciej fazy Holokaustu (po zamknięciu Żydów w gettach, podczas likwidacji „dzielnic żydowskich” i masowego mordowania Żydów w obozach zagłady).

Polacy – z 3 mln ofiar polskich, z 3 mln ofiar polskich Żydów, z państwem poddanym anihilacji – w opracowaniach naukowych ostatnich lat zostali obok ofiar zakwalifikowani do grupy gapiów. Aby potem w niektórych przypadkach ewoluować do roli sprawców. Prof. Jan Grabowski w „Na posterunku. Udział polskiej policji granatowej i kryminalnej w Zagładzie Żydów” opisuje udział polskiej policji granatowej w Zagładzie: „Akcje przeciwko Żydom prowadzono na własny rachunek, z własnej inicjatywy, często w geście swoiście rozumianej solidarności społecznej z miejscowymi ludźmi, którzy prosili «granatowych» o likwidację dość uciążliwych – lub stwarzających zagrożenie dla wiejskiej wspólnoty – „obywateli pochodzenia żydowskiego”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.