Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Trochę głębiej proszę

17 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

K siążki Grzegorza Kołodki zbyt często zdominowane są przez chaos i nieumiejętność porządkowania wątków. Ale jednego autorowi nie można odmówić: od wielu lat idzie własną ścieżką, poszukując odpowiedzi na najważniejsze pytania naszych czasów.

„Od ekonomicznej teorii do politycznej praktyki” to zbiór tekstów stanowiących dokumentację najnowszego etapu tej drogi. Zaczyna się od modnego dziś namysłu nad bliskimi i dalekimi skutkami COVID-19. Potem jest trochę bardziej ogólnie: dostajemy opis węzłowych problemów współczesnego świata. Kołodko wśród winnych wskazuje neoliberalizm, definiowany jako sposób myślenia o społeczeństwie, polityce i gospodarce, z którego wypłukano wartości inne niż niepohamowana żądza zysku. Ten imperatyw prowadzi świat w kierunku samozniszczenia: ku demolującym spójność społeczną nierównościom, ku katastrofie klimatycznej i (co jeszcze ważniejsze) do zaniku możliwości takiego korygowania systemu, który uczynić mógłby go bardziej zrównoważonym. Na ten temat Kołodko pisze ładnie, celnie i słusznie. Choć – chyba się na to nie obrazi – nie jest to już dziś wiedza aż tak oryginalna i tajemna. W międzyczasie historia neoliberalnego zwyrodnienia została już po wielokroć opisana.

Grzegorz W. Kołodko, „Od ekonomicznej teorii do politycznej praktyki”, Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2020

W pewnym momencie, gdzieś w środku książki, pojawia się inny konik Kołodki. To Chiny. Ekonomista pisał sporo na ich temat już w poprzednich publikacjach. Tutaj rozwija swoją koncepcję „chinizmu” i jego wpływu na współczesny świat. Zwłaszcza w czasach ostrego ekonomicznego konfliktu Państwa Środka ze Stanami Zjednoczonymi (Kołodko nazywa go „nową zimną wojną”). Jest też sporo o innych polach tej samej wojny, która toczy się (to ciekawe) również pomiędzy krajami będącymi ze sobą wciąż w formalnym wojskowym i politycznym sojuszu: USA i państwami Europy. Ta część książki Kołodki jest chyba najciekawsza i najbardziej oryginalna.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.