Jeden dzień Sierpnia
Minęło 40 lat i wszyscy już wszystko opowiedzieli lub ubarwili. Ale rocznice prowokują do ocen. I wszyscy zrobią to z łatwością mądrzejsi o 40 lat. Ja wtedy nie wiedziałem nic z tego, co wiem dzisiaj
To było nudne lato – tak jak może być nudne lato w warszawskiej popołudniówce – „Ekspresie Wieczornym”. Co prawda pojawiały się doniesienia o „przerwach w pracy” w kolejnych fabrykach, ale nikt z nas, młodych dziennikarzy, specjalnie nie przejmował się tymi informacjami.
I nagle w ten nudny spokój, 15 sierpnia, wpadł lektor z KC o nazwisku Oleander. Odprawa piszących z całej redakcji. „W Gdańsku strajki, rozruchy, tłumy na ulicach, pożary, stoi stocznia, miasto odcięte” – towarzysz przedstawiał obraz rewolty wymykającej się spod kontroli. Dziennikarze byli dziwnie milczący, gęstniał dym papierosowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.