Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Nasz „Mały Książę”

2 grudnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

N ie nazwa ł bym Druckiego-Lubeckiego „ wielkim niedocenianym ” . Na lekcjach historii si ę pojawia. Wiadomo, ż e po ł o ż y ł swoje zas ł ugi w przygotowania w Kongres ó wce infrastruktury pod wybuch rewolucji przemys ł owej. Bez niego nie by ł oby (prawdopodobnie) ani w ł ó kienniczego eldorado w Ł odzi, ani g ó rnictwa w Zag ł ę biu czy na Kielecczy ź nie. Pami ę ta si ę te ż , ż e dosta ł od cara Aleksandra I zadanie zr ó wnowa ż enia finans ó w publicznych Kr ó lestwa Polskiego, z czego wywi ą za ł si ę ś piewaj ą co. Tak ż e nie cofaj ą c si ę przez u ż yciem si ł y wobec podatnik ó w. Ale kim by ł nazywany „ Ma ł ym Ksi ę ciem ” Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki? Jakie racje przy ś wieca ł y jego polityce? I wreszcie: z jakimi okoliczno ś ciami musia ł si ę zmierzy ć , jakie przeciwno ś ci pokona ć , by dzia ł a ć tak, jak dzia ł a ł . Pozna ć bli ż ej pot ę ż nego ministra skarbu przedlistopadowej Polski (a warto!) pomo ż e ksi ą ż ka Mariusza G ł uszki. Zw ł aszcza ż e historyk potrafi pisa ć przyst ę pnie.

95d5d050-3252-4b54-9816-7bb36427bddd-u7463d-franciszek-ksawery-drucki-lubecki(c)(p)-37309132.jpg
Mariusz G

Drucki-Lubecki, urodzony już po pierwszym rozbiorze Polski, w wieku siedmiu lat został wysłany przez orbitującego w stronę Rosji ojca do szkoły kadetów w Petersburgu. Gdy po upadku Napoleona padnie także Księstwo Warszawskie, na takich ludziach jak on car Aleksander będzie próbował oprzeć projekt autonomicznego (półniepodległego) Królestwa Polskiego. Po kongresie wiedeńskim władca Rosji będzie także królem Polski, co - przynajmniej na pewien czas - wzbudzi w Warszawie wielkie nadzieje. Już w 1813 r. Drucki-Lubecki wejdzie do prorosyjskiej Rady Tymczasowej Księstwa Warszawskiego, czyli do pierwszego rządu po przegranej Francuzów. Napoleon zaraz przegra pod Lipskiem, gdzie życie straci książę Poniatowski, i w Polsce zaczną się nowe czasy.

Przez następne półtorej dekady nazwisko Drucki-Lubecki będzie znaczyło polska gospodarka. Politycznie będzie musiał lawirować pomiędzy wielkim księciem Konstantym, który będzie dowodził polską armią, a carskim namiestnikiem Nowosilcowem. Tacy ludzie jak Drucki-Lubecki albo stojący na podobnych pozycjach książę Adam Jerzy Czartoryski byli dla Petersburga ważni. Mieli być twarzą i legitymacją władzy carskiej w Polsce. Dowodem, że unia personalna to coś więcej niż kolonialny zabór. Z tego punktu widzenia wybuch powstania listopadowego był dla opcji rosyjskiej Druckiego-Lubeckiego polityczną klęską. Jego zdaniem bowiem odzyskanie pełnej suwerenności nie było możliwe, dopóki zaborcy nie wzięli się za łby między sobą. A taki scenariusz zrealizował się przecież dopiero w roku 1914.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.