Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Ludzie wojnę nawet w kosmos zawloką

21 października 2021
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

J acek Bartosiak powiedział, że w celu napisania tej książki musiał przysiąść i nauczyć się astrofizyki. Czyli dziedziny wiedzy zajmującej się badaniem procesów fizycznych w skali astronomicznej oraz budową obiektów astronomicznych i prawami nimi rządzącymi. I dopiero potem połączyć zdobytą wiedzę z tym, co było dotąd wizytówką Bartosiaka – z geopolityką. Czy takie wyjście poza sferę sprawdzonych tematów i kompetencji się udało? Mnie to, co przeczytałem, przekonuje.

Piszę „Bartosiak”, a nie „Bartosiak z Friedmanem”, bo wydaje mi się, że książka jest jednak autorskim projektem Polaka. A amerykański klasyk i popularyzator myśli geostrategicznej występuje tu raczej w roli patrona.

Wróćmy jednak do samej książki. Jest ona poświęcona wojnom, które wraz z ludźmi przeniosą się w kosmos. To nieuchronne. W ostatnich latach mamy niesamowite ożywienie eksploracji przestrzeni pozaziemskiej. Jej tempo, które przystopowało po wygraniu przez Stany Zjednoczone zimnej wojny, znów się nakręca. Stoją za tym nie tylko mocarstwowe apetyty państw – chodzi oczywiście przede wszystkim o Chiny. Stoi także fakt, że kosmiczną gorączkę złota poczuli najwięksi zwycięzcy neoliberalizmu, czyli miliarderzy, Elon Musk, Jeff Bezos i inni. Działają z różnych przyczyn. Trochę dlatego, że na Ziemi (ani nawet w rzeczywistości wirtualnej) nie ma już dla nich nieodkrytych lądów, potrzebnych do stałej napędzającej kapitalizm ekspansji. A trochę pewnie też z powodu obaw, jakie niesie ze sobą widmo przeróżnych katastrof: klimatycznej albo migracyjnej. W jakimś sensie bogacze kombinują więc, jak tu z tego naszego upadającego świata prysnąć.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.