Najpierw masa, potem ppoż.
Miłośników odżywek białkowych z pewnością zaskoczy to, że obiekt ich kultu okazał się świetnym środkiem zapobiegającym paleniu się
Umówmy się – kolorowe opakowania odżywek, często ozdobione podobiznami mężczyzn prezentujących umięśnienie, nie kojarzą się z wiedzą. A niesłusznie. Lektura składu tych specyfików to gotowa ściągawka z lekcji o aminokwasach, cegiełkach, z których zbudowane są białka – a w konsekwencji także klockach budulcowych naszego ciała.
Składnikami suplementów diety zainteresowali się naukowcy z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego (CIOP-PIB) – ale jak sami zapewniają, nie było to związane z planem treningowym. Chodziło o to, aby sprawdzić, jak zachowują się one w kontakcie z ogniem. Aminokwasy w odżywkach mają formę bardzo drobnego proszku, a ponieważ pył jest wszędobylski, to stanowi potencjalne zagrożenie pożarowe i wybuchowe (bardzo groźny jest np. pył węglowy, drzewny, zbożowy). – Chcieliśmy zbadać, jak pyły aminokwasów zachowują się np. w kontakcie z płomieniem lub czy mają właściwości wybuchowe – tłumaczy dr inż. Maciej Celiński z instytutu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.