Skazańcy białego człowieka
Aż dziw, że nie wszyscy rdzenni mieszkańcy USA wyginęli poddani systemowej eksterminacji. Dziś głośno upominają się o swoje
Od wielu tygodni nie tylko Kanada płonie z oburzenia za sprawą szczątków wydobywanych spod ziemi przy szkołach, które niegdyś miały zmienić indiańskie dzieci w „cywilizowanych ludzi”. Już sześć lat temu kanadyjska Komisja Prawdy i Pojednania nazwała działalność ośrodków prowadzonych na zlecenie rządu przez Kościoły protestanckie oraz Kościół katolicki „kulturowym ludobójstwem”. To, co wydostaje się na światło dzienne w Kanadzie, to jednak drobny szczegół w porównaniu z tym, jak wyglądało pod koniec XIX w. ostateczne rozwiązywanie problemów z Indianami w Stanach Zjednoczonych. Śmiało można to nazwać ludobójstwem, acz niekoniecznie „kulturowym”.
Na początek eksterminacja
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.