Przedwojenne zmagania z aborcją
Zjawisko usuwania ciąż było w II RP tak powszechne, że starano się mu zapobiec ostrymi zakazami. Choć prawo się zmieniło, to w praktyce wszystko toczyło się jak dawniej
Spór o dopuszczalność przerywania ciąży szybko w Polsce się nie skończy (jeśli w ogóle) – nie trzeba być prorokiem, by wiedzieć, iż obecny stan rzeczy przetrwa tylko do końca rządów PiS. Wraz z nowym rozdaniem wyborczym czeka nas kolejna zmiana – restrykcje zastąpi liberalizacja. A błyskawiczne tracenie wpływów i autorytetu przez Kościół wskazuje, iż złagodzenie przepisów może pójść bardzo daleko.
Ale nim to się wydarzy, rządzący mogą się nacieszyć ustanowieniem stanu prawnego coraz bardziej przypominającego ten, jaki obowiązywał w Polsce dziewięćdziesiąt lat temu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.