Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Pan masz moją poduszkę

„Wiejska gospoda”, obraz Adriaena Brouwera z ok. 1630 r.
„Wiejska gospoda”, obraz Adriaena Brouwera z ok. 1630 r.
23 grudnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 25 minut

Ta książka, przy odrobinie empatii i wyobraźni, pozwala na wejście w skórę człowieka wędrującego europejskimi traktami w czasach reformacji bądź wojny trzydziestoletniej

Skrót artykułu

W powieści Jaroslava Rudiša Ostatnia podróż Winterberga (przeł. Małgorzata Gralińska, Książkowe Klimaty, Wrocław 2021) tytułowy bohater, prawie stulatek, opętany wizją finalnej podróży pod prąd czasu, jeżdżąc pociągami przez współczesną Europę Środkową, posługuje się bedekerem po Austro-Węgrzech wydanym tuż przed wielką wojną (Baedekers Österreich-Ungarn. Handbuch für Reisende, wyd. 29, Karl Baedeker Verlag, Lipsk 1913). I okazuje się, przynajmniej w powieści, że to wykonalne: miejskie pejzaże Czech, Austrii czy Niemiec - wbrew niszczącej działalności historii - nie zmieniły się tak diametralnie, by nie dało się zastosować tego rodzaju hipernostalgicznej strategii podróżowania. Przede wszystkim zaś nie uległ większej zmianie układ sieci drogowej i kolejowej.

Im głębiej w przeszłość, tym podobny pomysł staje się trudniejszy do przeprowadzenia - temporalną granicę dla niego wyznacza najpewniej próg rewolucji przemysłowej, czyli z grubsza połowa XIX w. Przemieszczanie się na duże odległości w świecie epoki przedindustrialnej to już po prostu całkiem inna opowieść; opowieść rozgrywająca się wedle odmiennych reguł i w swoim niespiesznym tempie. Paradoks polega jednak na tym, że w czasach przedprzemysłowych również intensywnie podróżowano, rozwijała się turystyka, drukowano przewodniki, świadczono usługi transportowe i hotelarskie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.