Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Wspólna noc

Rodzina ze wsi Gostwica
koło Nowego Sącza
przy choince, lata 30. XX w.
Rodzina ze wsi Gostwica
koło Nowego Sącza
przy choince, lata 30. XX w.fot. Krzysztof Chojnacki/East News
20 grudnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Święta Bożego Narodzenia w kształcie, który znamy dzisiaj, są dość nowym wynalazkiem, ale ich poszczególne elementy nawarstwiały się i przenikały przez wieki

Na niewielkim wzgórzu, bardziej na obrzeżach austriackiego Oberndorf bei Salzburg niż w jego centrum, stoi kapliczka. Biała, z gankiem i ze spadzistym dachem, nie zwraca większej uwagi. Otaczają ją drewniane domy, również zwyczajne i niezdradzające, aby w tym miejscu kiedykolwiek wydarzyło się coś istotnego. I wtedy patrzymy na pomnik stojący u podnóża pagórka. Przedstawia dwóch mężczyzn, których wizerunki odnajdziemy również na witrażach w środku kapliczki. Pierwszym z nich jest Joseph Mohr, ksiądz, a drugi to Franz Xavier Gruber, nauczyciel i organista. Mohr do Oberndorfu trafił w 1817 r. Gdy przyjeżdżał do miasteczka, prawdopodobnie miał już ze sobą tekst pieśni, do której rok później Gruber ułożył melodię.

Inaczej podaje tę historię lokalna tradycja, którą w 1967 r. spisała Agnieszka Stypułkowska, dziennikarka Radia Wolna Europa: „Po południu, w dzień wigilij ny 1818 r. wezwano wikarego do rodziny ubogiego węglarza. Kobieta właśnie porodziła i godziło się, aby maleństwo po chrześcijańsku powitało betlejemskie święto. Wikary, chrztu udzieliwszy, wracał teraz do wsi, a w oczach miał nędzną chatę i kobietę, tulącą dziecko do serca. Wiatr zacinał. Ksiądz otulił się wytartym płaszczem, brnąc przez zaspy i rozmyślając nad cudem narodzin człowieka i tajemnicą narodzin Boga. Wróciwszy do swej izby, chwycił wikary za gęsie pióro. Słowa same spływały na papier”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.