Legia Europejska. Unia w poszukiwaniu twardej siły
Legia Europejska – jeśli nawet kiedykolwiek powstanie – z pewnością nie będzie formacją decydującą o militarnym bezpieczeństwie Starego Kontynentu. Dyskusja o niej może się natomiast stać katalizatorem ważnych zmian politycznych i mentalnych wewnątrz Unii.
– Zdecydowanie opowiadam się za utworzeniem Legii Europejskiej – powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie udzielonym niedawno greckiemu dziennikowi „Kathimerini”. Powtórzył w ten sposób swoją propozycję sformułowaną w rozmowie z dziennikarzami kilka miesięcy temu, przed posiedzeniem unijnej Rady ds. Zagranicznych (FAC) w Brukseli. Szef polskiej dyplomacji nie podał jednak niestety zbyt wielu szczegółów. Wiemy tylko, że wedle jego koncepcji miałaby zostać powołana formacja w sile brygady, podporządkowana władzom Unii Europejskiej, rekrutująca obywateli państw członkowskich i państw kandydujących lub należących do „szerszej rodziny europejskiej”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.