Jakie będą Węgry po odejściu Viktora Orbána?
Po 16 latach skończyła się na Węgrzech epoka Viktora Orbána i można już podsumować przyczyny jego sukcesu, a potem klęski. W najbliższą sobotę w południe Péter Magyar zostanie zaprzysiężony na nowego szefa rządu. Wcześniej, o godzinie 10, zostanie zainaugurowana nowa kadencja Zgromadzenia Krajowego.
Gdy wiosną 2010 r. Fidesz obejmował władzę, w parlamencie zasiadały jeszcze trzy inne ugrupowania: socjaliści z MSZP, skrajnie wówczas prawicowy Jobbik i zieloni z formacji LMP (Polityka Może Być Inna). Dziś ta trójka znajduje się w stanie politycznej wegetacji. W nowym parlamencie zasiądą trzy formacje – tym razem wszystkie o profilu prawicowym. Tym, co je dzieli, jest przede wszystkim stopień radykalizmu. Na scenie mamy więc: skrajnie prawicowy Ruch Nasza Ojczyzna (Mi Hazánk), Fidesz-KDNP oraz partię TISZA. Będzie to kadencja wyjątkowa, w której władzę obejmie jedna partia, i to dysponująca najsilniejszym mandatem w najnowszej historii politycznej Węgier. TISZA wprowadzi do parlamentu 141 posłów na 199 możliwych. Niemal trzech na czterech deputowanych to polityczni debiutanci, co oznacza, że Węgry wkraczają w etap w dużej mierze nieprzewidywalny.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.