Czy list episkopatu przyspieszy rozłam w polskim Kościele?
Nie mam wątpliwości, że jesteśmy świadkami nowej fali antysemityzmu. Czy polski Kościół będzie w stanie ją powstrzymać, czy raczej ją wzmocni? Nie można też wykluczyć, że list episkopatu przyczyni się do swego rodzaju schizmy. W gruncie rzeczy dokonuje się ona po cichu od kilkunastu lat - pisze Marcin Kędzierski.
Co roku w Wielki Piątek w środowiskach katolickich toczy się debata o odczytywanej w kościołach modlitwie powszechnej za Żydów. Kilkanaście lat temu episkopat poprawił jej tłumaczenie, zastąpiwszy sformułowanie „lud, który niegdyś był narodem wybranym” frazą „lud, który jako pierwszy nabyłeś na własność”. W parafialnej praktyce wciąż dominuje jednak starsza wersja zapisana w Mszale Rzymskim – nowa wymaga użycia specjalnej wkładki, którą wielu księży nie zaprząta sobie głowy. Tym bardziej że różnica na pierwszy rzut oka jest kosmetyczna. Obie wersje odstają też od przedsoborowej modlitwy, która mówiła o „wiarołomnych Żydach”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.