Sny o sumie zerowej, czyli podzielone społeczeństwo
Gdy rywalizacja o status się zaostrza, społeczeństwo staje się coraz bardziej podzielone. O skurczony zasób pozycji władzy, prestiżu i realnego wpływu rywalizuje pokolenie lepiej wykształcone niż kiedykolwiek – i to w warunkach, w których coraz większą rolę odgrywa nie kompetencja, lecz polityczna lojalność.
Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz – powtarzali nam rodzice. Mieli rację, choć nie do końca w tym znaczeniu, które mieli na myśli. Z danych Fundacji im. Stefana Batorego wynika, że zarówno w kwestiach obyczajowych, jak i geopolitycznych coraz silniej zachodzi zjawisko polaryzacji, to jest liczebnościowego zrównywania się grup będących pro i contra danej kwestii. Coraz więc trudniej o powszechne przyjęcie jednego stanowiska. Słowem: o zgodę; albo – bardziej uczenie – spójność społeczną.
I to właśnie nasza intensywna, powszechna i szeroka edukacja, której – częściowo za namową rodziców – się poddaliśmy, może być jedną z głównych przyczyn tej sytuacji. Przynajmniej jeśli rację ma Peter Turchin, historyk cywilizacji i teoretyk rozwoju społeczeństw, autor książki „Czasy ostateczne”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.