2,7 proc. wzrostu PKB, ale głównie dzięki zapasom i wydatkom publicznym
Tempo wzrostu konsumpcji prywatnej i inwestycji – dwóch najważniejszych motorów gospodarki – wyhamowało w III kw. niemal do zera (wydatki konsumpcyjne i nakłady firm były na podobnym poziomie jak rok wcześniej), więc dynamika produktu krajowego brutto spowolniła, ale „tylko” do 2,7 proc. (w ten sposób GUS potwierdził szacunki z połowy listopada). „Tylko”, bo mogło być gorzej.
PKB urósł na zapasach
Finalny wynik uratowały gigantyczny wzrost zapasów (gdyby nie one, mielibyśmy 0,5-proc. spadek PKB) oraz spożycie publiczne (gdyby je wyjąć z rachunków, dynamika PKB obniżyłaby się dodatkowo o 0,8 pkt proc.). Skok zapasów można interpretować jako sygnał pozytywny: firmy gromadziły je, licząc, że produkcję z okresu letniego da się sprzedać w kolejnych miesiącach.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.