Gangi, chińskie auta i mañaneras. Wyzwania dla nowej prezydent Meksyku
Pierwsza kobieta została prezydentem Meksyku. Przed nią liczne wyzwania, w tym poprawa relacji z USA, uspokojenie sytuacji wewnętrznej oraz... sprzątanie po własnym politycznym mentorze.
Andrés Manuel López Obrador, który w mijającym tygodniu zakończył swą kadencję na stanowisku prezydenta Meksyku i podobno zamierza się teraz oddać rozkoszom emerytury, dokonał rzeczy w wielkiej polityce dosyć rzadkiej. Mimo wojen gangów, które okresowo paraliżują spore połacie kraju, miernych sukcesów w walce z korupcją, słabej waluty i rosnącego deficytu budżetowego oraz poważnych napięć z najważniejszymi partnerami handlowymi i ryzykownych posunięć w polityce wewnętrznej – zdołał zachować dużą, osobistą popularność (ponad 60 proc. poparcia według większości badań opinii publicznej). Bez problemu doprowadził też do wyboru wskazanej przez siebie następczyni Claudii Sheinbaum Pardo.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.