Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Miliarderzy. Jak naprawdę działa efekt skapywania?

finanse pieniądze
finanse pieniądzeShutterStock
19 września 2024

Co jakiś czas internetowe bańki po obu stronach politycznego muru wybuchają dyskusjami (oburzeniem, zachwytem) wobec czegoś, co powiedział lub zrobił ten czy inny miliarder. Jednych gorszą jego wypowiedzi np. na temat płci społecznej, inni się cieszą z mniej lub bardziej jednoznacznego opowiedzenia się po którejś stronie sporu politycznego. A nas, obserwujących te starcia, szokuje i dziwi raczej to, że kogokolwiek to obchodzi. I że bańkowe dyskusje koncentrują się na wypowiedziach, a nie na działaniach. 

Można by się np. zastanowić nad skutkami wywołanego przez pewnego miliardera szumu wokół próżniowego pociągu Hyperloop. Z jednej strony kto bogatemu zabroni bawić się kolejką? Z drugiej jednak skutkiem tego – porzuconego po 10 latach i kosztującego kilkaset tysięcy dolarów – projektu było odstąpienie od przygotowań do powstania systemu kolei publicznych w Kalifornii. Można by też podyskutować, czy przypadkiem storpedowanie tych planów nie było głównym celem projektu Hyperloop. Byłaby to dyskusja o wiele ciekawsza, równie gorąca i zostawiająca równie wiele miejsca na kierowane do rozmówców inwektywy, tym bardziej że szum wokół projektu dotarł daleko poza Amerykę Północną, w tym do Polski (kto by nie chciał pokonać trasy Kraków–Gdańsk w 35 min?).

Media tradycyjne i społecznościowe fascynują jednak przede wszystkim poglądy bogaczy. To fascynacja równie intensywna jak ta, którą kiedyś darzono gwiazdy srebrnego ekranu, reżyserów i muzyków. Postaci te były gwiazdami, bo tworzyły coś, co inspirowało ludzi, dawało do myślenia albo przynajmniej przynosiło im radość. W naszych czasach to prezesi najwyższego szczebla, wielokrotni milionerzy i miliarderzy, koncentrują na sobie uwagę społeczną. Profesorowie zarządzania Peter Bloom i Carl Rhodes ukazują w swojej wydanej po polsku książce „Świat według prezesów”, że w neoliberalnym świecie to te postaci stały się wzorcami do naśladowania. Jako że nie dostarczają nam one ani głębokich idei, ani wspaniałej zabawy, otwarte pozostaje pytanie: dlaczego?

Pozostało 84% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.