Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Obniżki stóp procentowych. Gdzie są bardziej polityczne?

Dziś od Fedu, EBC i banków centralnych Kanady czy Australii słyszymy, że walka z wysoką inflacją jest ważniejsza niż spowolnienie
Dziś od Fedu, EBC i banków centralnych Kanady czy Australii słyszymy, że walka z wysoką inflacją jest ważniejsza niż spowolnienieEPA/PAP
19 września 2024

Amerykańska Rezerwa Federalna obniżyła w środę stopy procentowe. Bardziej niż oczekiwano. O 0,5 pkt proc., do 4,75-5 proc. I to półtora miesiąca przed wyborami prezydenckimi. Następne posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (Federal Open Market Committee, FOMC), który decyduje o poziomie stóp w Ameryce, jest zaplanowane na dzień po wyborach. Nasza Rada Polityki Pieniężnej w zeszłym roku obniżała stopy dwa razy: trochę ponad miesiąc i niespełna dwa tygodnie przed wyborami. Łącznie o 1 pkt proc. do 5,75 proc., poziomu obowiązującego do dziś. Czy Rezerwa Federalna jest upolityczniona jak NBP? Niekoniecznie.

Oczywiście łagodzenie polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych ma wymiar polityczny. Służy pobudzeniu aktywności gospodarczej, a więc jest po myśli urzędującej administracji. Pokazuje wyborcom (którzy sami na ogół czują, że pod tym względem nie jest tak różowo), że nawet jeśli problem inflacji nie został jeszcze całkiem zlikwidowany, to wszystko jest na dobrej drodze. Potanieją kredyty hipoteczne, a skoro tak, to będzie o nie łatwiej. Powinno być łatwiej również o inwestycje i nowe miejsca pracy. Bo bezrobocie najwyraźniej zostało uznane za najistotniejsze, a kondycja rynku pracy może mieć wpływ na wynik wyborów. Jak dotąd nie jest zła (stopa bezrobocia w USA to niewiele ponad 4 proc.), ale prognozy Fed wskazują, że bez cięć stóp bezrobocie będzie rosło.

Druga kwestia jest personalna. Kierujący amerykańskim bankiem centralnym Jerome Powell wszedł do Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej za prezydentury Baracka Obamy. Na prezesa wyznaczył go jednak walczący o powrót do Białego Domu Donald Trump. Powell był w przeszłości zarejestrowanym wyborcą republikańskim. Tyle że to nie jest jego pierwsza kadencja. Drugą dał mu odchodzący prezydent Joe Biden. Gdyby wybory wygrał Trump, to Powell nie mógłby liczyć na trzecią. Kandydat republikanów na lokatora Białego Domu kilka miesięcy temu mówił, że wymieni „politycznego Powella” na kogoś innego (choć przy innej okazji zaprezentował dużo bardziej wyważone stanowisko).

Pozostało 66% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.