Wróbel: Zadanie dla zależnych autorytetów [OPINIA]
Uważam, że sędziowie, skoro już pełnią swój urząd w imieniu nas wszystkich (Rzeczpospolitej!) i dla nas wszystkich, nie powinni chodzić na rocznicowe zjazdy Komitetu Obrony Demokracji. Ładne to było ze strony Donalda Tuska, że najbardziej wytrwałym działacz(k)om postanowił osobiście podziękować – w końcu KOD to organizacja pozbawiona dziś znaczenia i wielki zysk polityczny nie czekał na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.
Zapewne grupa sędziów pamiętających, z jakim zaangażowaniem KOD bronił ich przed PiS, też czuła się zobowiązana być. W rezultacie klaskali na posiedzeniu nie dość, że politycznym, to jeszcze quasi-partyjnym, peowskim. Biada sędziemu, który w niedzielę klaszcze Tuskowi, a w poniedziałek rozpatruje sprawę „Jan Kowalski versus pirat drogowy Tusk Donald ps. Ryży vel Zasada”. Biada, bo jeśli okaże się, że Tusk niewinny… to nie bardzo wiadomo, jak to ogłosić.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.