Przed internetem była gawęda. Recenzja książki „Bez pana i plebana”
Trzecia książka ze znakomitej serii wydawnictwa RM „Ludowa historia Polski”. Seria ta jest bardziej autentyczna i zdecydowanie mniej przeintelektualizowana niż wiele dzieł stworzonych przez historyków i publicystów, którzy zajęli się tak modną dziś ludowością.
Otworzyły serię „Bękarty pańszczyzny” Michała Rauszera, potem były „Śladami Szeli” Piotra Korczyńskiego – obie książki były na tych łamach omawiane. Teraz czas na „Bez pana i plebana” Dariusza Zalegi. Śląskiego pisarza, który jak ryba w wodzie czuje się w swojskim gatunku gawędy. Snutej najlepiej w knajpie, gdzieś w Katowicach, Bytomiu albo Gliwicach. Jak trzeba, to i do rana.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.