Wróbel: Komedia polskiej polityki [OPINIA]
To, oczywiście, bardzo ładnie, że liderzy PSL przedstawili listę „tłustych kotów” – działaczy i działaczek PiS obdarowanych miejscami w spółkach Skarbu Państwa. Szkoda, że nie zarysowali przy tym realistycznego projektu głęboko Dobrej Zmiany – aby utrudnić wpychanie Swoich na miejsca zwolnione przez Tamtych.
Bez tego można odczytać przesłanie ludowców tylko jako trawestację zawołania byłego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza do skinheadów: „Idziemy po was!”. No, idziemy, idziemy, aby po wyborach zająć waszym kosztem nam przynależne stanowiska…
Niewiarygodne, ale projekt utrudniający partyjnym liderom upychanie wiernych działaczy na lukratywnych posadach państwowych powstał – i to wiele lat temu. Jego autorem był Jan Krzysztof Bielecki, doradca, mentor nawet, Donalda Tuska. Premier Tusk po prostu wyrzucił do kosza ten odrażający pomysł, a jego stosunki z mentorem uległy zamrożeniu. Bo wiele lat temu lider PO stał się cynicznym politycznym zombie – a takim postaciom żadne transparentne, pożal się Boże, uzależnianie nominacji od kwalifikacji nie jest potrzebne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.