Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawy obyczajowe, nie ekonomiczne. Czy mamy w Polsce przesilenie pokoleniowe? [WYWIAD]

Sprawy obyczajowe, nie ekonomiczne. Czy mamy w Polsce przesilenie pokoleniowe? [WYWIAD]
<p>Czy mamy w Polsce przesilenie pokoleniowe?</p>Shutterstock
16 maja 2021

Młodsze pokolenia w mniejszym stopniu doświadczają najbardziej drapieżnego oblicza wolnego rynku. Nie przeżyły procesu upadku wielkich przedsiębiorstw, nie poznały – na wielką skalę – zwolnień grupowych. Z Ireneuszem Sadowskim rozmawia Emilia Świętochowska.

Dostępność mieszkań, aborcja, umowy śmieciowe, ocena transformacji, praca nastolatków – to tylko niektóre sprawy, w których jaskrawo widać ostatnio konflikt pokoleniowy. Starsi zarzucają 30-latkom, że są roszczeniowymi narcyzami, w odpowiedzi młodzi nazywają ich dziadersami i boomersami. Czy mamy w Polsce przesilenie pokoleniowe?

Przeciwstawianie sobie pokoleń jest atrakcyjne publicystycznie, lecz kiedy spojrzymy np. na transfery finansowe między generacjami, ich warunki życia czy pracy, to okaże się, że milenialsi są głównym beneficjentem minionych 30 lat, w pewnej mierze okupionych ofiarą starszych roczników. Bo to one poniosły bezpośrednie koszty transformacji.

Pozostało 97% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.