Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Prawda o RzeczPiSpolitej [FELIETON]

Jan Wróbel
<p>Jan Wróbel</p>DGP / Wojtek Gorski
5 marca 2021

Wagę „sprawy Daniela Obajtka” zrozumiemy na dobre wtedy, kiedy zerkniemy do akt „sprawy przecinka”.

Chodzi oczywiście o TEN przecinek, zawarty przed laty w dekrecie warszawskim Bolesława Bieruta. Sprawę opisał na łamach DGP Patryk Słowik (np. w wydaniu z 21 stycznia 2021 r.) – w skrócie: zgubienie przecinka w zdaniu „dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właścicieli, będący w posiadaniu gruntu” zasadniczo zmieniło zakres obowiązków urzędnika wydającego decyzje reprywatyzacyjne. A może nie zmieniło? Aby rozstrzygnąć tę wątpliwość, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta sięgnął po ekspertyzę językową. Przyzwyczajeni do ...hm… standardów RzeczPiSpolitej oczekujemy, że ekspertem został kolega ministra, z tytułem licencjata hungarystyki (w końcu – zawsze jakaś filologia). Nie, tym razem było inaczej. Sprawa jest bardzo ważna dla Zjednoczonej Prawicy. Zatem ekspertyzę w zakresie przecinka musiał sporządzić ktoś poważny, a nie ktoś z „naszych”. Wybór był oczywisty – prof. Jerzy Bralczyk.

Takiemu wyborowi tylko przyklasnąć, bo kwalifikacjom Profesora, z PiS niezwiązanego, niczego nie można zarzucić. Cieszy, że kwalifikacje mają znaczenie również dla władzy. Po prostu zwraca uwagę to, że mają znaczenie dopiero wtedy, kiedy ta władza traktuje jakoś sprawę poważnie. Wtedy milknie opowiadanie o łże-elitach i tworzeniu „elit patriotycznych”. Jakoś te nowe elity nie bardzo chcą wyrastać jak grzyby po deszczu. Kiedy rzecz jest poważna, a nie na pokaz, to w ważnym serialu grają po prostu dobre aktorki, a ekspertyzy piszą poważni naukowcy. Poważni, a nie „nasi”.

Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.