Uzasadnienie wyroku TK ws. aborcji. Najciekawsze są didaskalia [OPINIA]
Wydanie wyroku na zamówienie to za mało. Trzeba go jeszcze uzasadnić w odpowiedni – dostosowany do aktualnych wymogów politycznych – sposób.
Stare porzekadło dziennikarskie mówi, że jeśli w projekcie ustawy znajduje się coś naprawdę kontrowersyjnego, to nie ma o tym słowa w uzasadnieniu. Politycy są, jacy są i większość z nas chyba nie ma o nich najlepszego zdania. Jednak nawet oni nie są na tyle głupi, by wpisać w uzasadnienie „usuwamy pkt 6 w par. 2 art. 75 ustawy takiej to a takiej po to, by ograniczyć wolność słowa (doprowadzić do ograniczenia niezależności sądów, umożliwić naszym kolegom nieposiadającym kompetencji obejmowanie stanowisk)”. Jeśli rzeczywiste skutki danej zmiany są w oczywisty sposób nie do przyjęcia dla dużej części opinii publicznej, to wiadomo, że się je przemilcza, a z uzasadnień projektów wynika nieodmiennie, że zmiana jest konieczna i przyniesie wszystkim samo dobro.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.