W gospodarce odpadami mamy paraliż. Czy nowa inicjatywa Brukseli wybudzi rządzących i skłoni do zmian?
Fatalne zarządzanie gospodarką odpadami kosztuje nas miliardy złotych rocznie. Mimo to niespieszno nam do reform. Rachunki za te zaniedbania właśnie zaczęły spływać.
Legislacyjny i inwestycyjny paraliż - tak można najzwięźlej podsumować ostatnie kilka lat w gospodarce odpadami. Od 2018 r. nie potrafimy wdrożyć unijnych dyrektyw i usprawnić recyklingu, co uderza nas wszystkich po kieszeni. Tylko w tym roku zapłacimy 1,7 mld zł z tytułu podatku od niepoddanego recyklingowi plastiku (o 60 mln zł więcej niż rok temu). 6 mln zł dziennie! Kwoty te byłyby dużo niższe, gdybyśmy na poważnie zainwestowali w nowe zakłady, poprawili selektywną zbiórkę, uporządkowali przepisy i wdrożyli kluczowe reformy. Dużo, ale czasu też nie było mało. A jak wynika z ostatnich analiz Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy (IOŚ-PIB), recyklingowi jest poddawanych w Polsce zaledwie 28,6 proc. tworzyw sztucznych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.