Dziennik Gazeta Prawana logo

Woś: Przesunięcia w bebechach globalizacji [OPINIA]

Rafał Woś
<p>Do tej pory o friendshoringu wspominało co najwyżej kilku wpływowych amerykańskich polityków (m.in. sekretarz skarbu Janet Yellen) oraz garść komentatorów.</p>DGP / Wojtek Gorski
25 listopada 2022

A jeśli friendshoring już się rozpoczął?

Minione 30–40 lat globalizacji charakteryzował „offshoring” – a więc rozciąganie łańcuchów na odległe kraje, byle tylko było taniej. W czasie pandemii sporo mówiło się na świecie o procesie odwrotnym – „nearshoringu” lub „reshoringu”. Ma on polegać na ponownym skracaniu dystansu pomiędzy miejscami, w których dobra są produkowane i konsumowane we współczesnej gospodarce. Teraz żywo dyskutuje się szczególnie o „friendshoringu”, czyli typie reshoringu, który ma brać pod uwagę kontekst geopolityczny. W skrócie chodzi o to, by Zachód nie lokował już produkcji w tanich, za to niepewnych i niestabilnych krajach, a zamiast tego przenosił ją do miejsc politycznie przyjaznych i strategicznie bezpiecznych. Ot, żeby nie powtórzyła się sytuacja, w której cała europejska energetyka zależy od takiej Rosji i jej zasobów gazu.

Pozostało 76% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.