Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Dobrze, że spór o dyktaturę nie wrócił [OPINIA]

Jan Wróbel
Jan Wróbel: Dobrze, że spór o dyktaturę nie wróciłDGP / Wojtek Gorski
16 września 2023

Akurat mija 50. rocznica zamachu Augusto Pinocheta, który uratował Chile od realnej groźby komunistycznego przewrotu, lecz wprowadził dyktaturę w wielu przejawach odrażającą. Kłóciliśmy się o Pinocheta, kiedyś, w latach 90., co naprawdę może dziwić zważywszy na to, że Polska miała naprawdę inne problemy niż Chile. A jednak...

Pinochet dość szybko po zamachu wprowadził wolnorynkowy kapitalizm. Dyktatura polityczna jak z podręcznika dyktatur, ale w gospodarce – wolność i otwartość. A były to lata 70., w których naprawdę, na demokratycznym Zachodzie większość inteligencji uważała, że światowy socjalizm i światowy kapitalizm będą się stopniowo upodabniać albo że w ogóle socjalizm zwycięży. A Chile pod osłoną czołgów poszło w kapitalizm rodem z XIX w. – i osiągnęło gospodarczy sukces, wśród społecznych konwulsji. Kiedy u nas upadł PRL, szczęśliwie mieliśmy Okrągły Stół zamiast zamachu stanu, niemniej jednak Chile było oczywistym argumentem: warto zrobić wolną gospodarkę, korzystając z wielkiego krachu poprzedniego systemu. Terapia szokowa może działać.

Wreszcie, w latach 80. wydawało się, że walka o demokrację w Chile i walka z polską komuną to trochę to samo. W Chile ruch rewolucyjny przygasał, opozycją kierowali zwolennicy swobód demokratycznych, a nie Marksa i Breżniewa, w Polsce podziemie zbrojne w ogóle się nie wyklarowało, mantrą stała się „demokratyzacja”. 

Pozostało 41% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.