Dziennik Gazeta Prawana logo

Gazeta na pocieszenie. Jak propaganda powstańcza dawała otuchę?

Powstanie Warszawskie. Eugeniusz Lokajski „Brok” robił zdjęcia przez cały okres walk w Warszawie.
Śródmieście Północne. Grupa Powstańców z kompanii "Koszta" przy bocznym wejściu do gmachu Filharmonii przy ul. Jasnej 5. Od lewej: Zofia Domańska "Zocha" (siostra autora zdjęć), por. Roman Rozmiłowski "Zawada", trzymający niemiecki zdobyczny pistolet maszynowy MP 28 II "bergmann", ppor. Stanisław Kuśpit "Kruk" i kpr. pchor. Antoni Tuleja "Niedźwiedź"Muzeum Powstania Warszawskiego / Eugeniusz Lokajski
26 sierpnia 2023

Latem 1944 r. polska prasa była nie tylko dostarczycielem informacji, lecz także nadziei, że może być lepiej.

Zadanie mieli jasne, ale nie proste – zdobyć most Kierbedzia. Żeby tego dokonać, trzeba było najpierw złamać niemiecki opór na podejściu do przeprawy. Broniły jej szybkostrzelne działka przeciwlotnicze zdolne również do walki naziemnej, a także forteca, w jaką okupant zamienił dom Schichta. Kilkupiętrowa, przysadzista budowla wzmocniona bunkrami stanowiłaby wyzwanie dla regularnego wojska dysponującego bronią pancerną, a co dopiero dla niespełna 50 powstańców wyposażonych w granaty i parę pistoletów.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.