Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gazeta na pocieszenie. Jak propaganda powstańcza dawała otuchę?

Powstanie Warszawskie. Eugeniusz Lokajski „Brok” robił zdjęcia przez cały okres walk w Warszawie.
Śródmieście Północne. Grupa Powstańców z kompanii "Koszta" przy bocznym wejściu do gmachu Filharmonii przy ul. Jasnej 5. Od lewej: Zofia Domańska "Zocha" (siostra autora zdjęć), por. Roman Rozmiłowski "Zawada", trzymający niemiecki zdobyczny pistolet maszynowy MP 28 II "bergmann", ppor. Stanisław Kuśpit "Kruk" i kpr. pchor. Antoni Tuleja "Niedźwiedź"Muzeum Powstania Warszawskiego / Eugeniusz Lokajski
26 sierpnia 2023

Latem 1944 r. polska prasa była nie tylko dostarczycielem informacji, lecz także nadziei, że może być lepiej.

Zadanie mieli jasne, ale nie proste – zdobyć most Kierbedzia. Żeby tego dokonać, trzeba było najpierw złamać niemiecki opór na podejściu do przeprawy. Broniły jej szybkostrzelne działka przeciwlotnicze zdolne również do walki naziemnej, a także forteca, w jaką okupant zamienił dom Schichta. Kilkupiętrowa, przysadzista budowla wzmocniona bunkrami stanowiłaby wyzwanie dla regularnego wojska dysponującego bronią pancerną, a co dopiero dla niespełna 50 powstańców wyposażonych w granaty i parę pistoletów.

1 sierpnia na zbiórce kilku żołnierzy się zbuntowało. Nie chcieli iść do powstania z tak lichym uzbrojeniem. Dowódca, Jan Sędkowski „Wilk”, przekonał ich jednak, że otrzymali rozkaz – i muszą go wykonać. Kilka minut przed godz. 17, słysząc strzały od strony Żoliborza, zdecydowali się ruszyć. Opuścili dom, w którym się ukrywali, i zdołali nawet przez moment zaskoczyć wroga. Ten po chwili otrząsnął się jednak z szoku i odpowiedział ogniem. Jeden z uczestników tamtej walki, Edward Łopatecki „Młodzik”, zapamiętał, że „oto wokół podporucznika «Wilka» leżeli poszarpani, poskręcani, niektórzy prawie jeden na drugim – jego chłopcy. Na moich oczach podporucznika trafiło kilka pocisków z działka ustawionego około 30–40 metrów od niego. W miejscu gdzie klęczał, wyrastał coraz większy słup kurzu, pryskającej ziemi i strzępów ludzkiego ciała”.

Pozostało 90% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.