Jan Wróbel: Flotylla Sumud, czyli udawana groza w cieniu śmierci i cierpienia
Wyprawa Flotylli Sumud, tak bardzo będąc nastawiona na zrobienie szumu wokół działań Izraela, zgubiła przesłanie humanitarne. Samo łączenie, w jakikolwiek sposób, śmierci i grozy z dreszczykiem emocji towarzyszącym aresztowaniu było płytkie i egocentrycznie pomyślane.
Tak na jedno oko połowa propozycji serialowych zachęca do obejrzenia określeniami takimi, jak „thriller”, „thriller polityczny”, „przerażający”, „groza”, „katastrofa”, „katastrofa klimatyczna”, „dystopia”. A na drugie oko: „samobójstwo”, „przemoc”, „przemoc seksualna”, „zbrodnia” itd. Niewiele pomaga, że inne produkcje mają takie plusy, jak „udawana powaga”, „szyderstwo”, „kryzys rodzinny” (ciągle się dziwię, że nie ma jeszcze etykietki: „ludzie to wilki”). Czy nie mamy w życiu codziennym wystarczająco dużo udawanej powagi i prawdziwej grozy?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.