Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Emerytalny sukces. Niemoc Polaków do dodatkowego oszczędzania w końcu przełamana

wpłaty na ppk śmierć uczestnika przykłady wypłata wynagrodzenia
"PPK się udały. To duża wartość, jeśli mamy 4 mln regularnie oszczędzających dodatkowo osób na przyszłą emeryturę - pisze Bartosz Marczuk.Shutterstock
6 września 2025

Dwie czwórki z przodu. Tak można opisać to, co dzieje się z naszym dodatkowym oszczędzaniem na jesień życia. Dlaczego? Bo po pierwsze, w uruchomionych zaledwie pięć lat temu pracowniczych planach kapitałowych oszczędza już 4 mln osób. Po drugie, zgromadzili oni na rachunkach ponad 40 mld zł. Jak udało się wreszcie przełamać niemoc, trwającą ponad dwie dekady, i przekonać rodaków do dodatkowego oszczędzania?

Emerytury Polaków. Jak wdrażany był system emerytalny w Polsce?

Na początek – by zrozumieć, jaka zmiana zachodzi obecnie w naszych portfelach emerytalnych – zróbmy krok wstecz. Jedna z wdrożonych w 1999 r. czterech wielkich reform dotyczyła systemu emerytalnego. Wprowadziła ona nowy sposób myślenia o bezpieczeństwie finansowym. Fundamentalną korektą – choć do dzisiaj nie przez wszystkich uświadomioną – była zamiana systemu zdefiniowanego świadczenia na system zdefiniowanej składki. Do 1998 r. ubezpieczeni otrzymywali od państwa, jako gwaranta systemu, obietnicę wypłaty produktu emerytalnego (zdefiniowane świadczenie) za wpłacone do ZUS składki. Zależał on w jakiejś mierze od wcześniej poniesionych nakładów i składek, ale w dużej części był efektem arbitralnych decyzji politycznych, dotyczących sposobów wyliczania emerytury. Stary wzór emerytalny uwzględniał m.in. takie parametry, jak 24 proc. kwoty bazowej, parametr 0,7 za każdy rok nieskładkowy czy 1,3 za okresy składkowe. I konia z rzędem temu, kto wie, dlaczego akurat 24 proc. czy wartość 1,3.

Wprowadzony w 1999 r. system zdefiniowanej składki wywrócił do góry nogami ten sposób wyliczania świadczeń. Ubezpieczony wpłaca teraz do ZUS określoną kwotę pochodzącą z jego bieżącego dochodu (19,52 proc. podstawy wymiaru, która np. dla pracownika oznacza jego pensję brutto), a w zamian otrzymuje obietnicę, że te pieniądze (waloryzowane w okresie akumulacji) zostaną mu zwrócone po przejściu na emeryturę w postaci annuitetu, czyli dożywotniego świadczenia. Nie liczą się już ustalane, często w wyniku przetargu politycznego, wskaźniki wyliczania emerytury, ale właśnie kwota zgromadzonych na rachunku/rachunkach emerytalnych pieniędzy oraz obiektywny, raportowany przez GUS, statystyczny wskaźnik długości trwania życia dla osoby w określonym wieku. Sposób wyliczania emerytury stał się banalnie prosty – dzieli się zgromadzony indywidualnie kapitał przez tę wartość statystyczną. W skrócie działa zasada: ile wpłaciłeś, tyle odzyskasz.

Państwo zawarło ze społeczeństwem rodzaj nowej umowy, która dotyczy wszystkich – to od naszej zapobiegliwości, wpłat na indywidualne rachunki emerytalne, dbania o własną przyszłość ma zależeć wysokość naszej emerytury. Między innymi dlatego dokument, który określał nowy sposób konstrukcji systemu emerytalnego, nosił tytuł „Bezpieczeństwo dzięki różnorodności”. Odnosił się w ten sposób m.in. właśnie do tej zapobiegliwości oraz do wielofilarowości (wdrożone też zostały OFE).

Pozostało 78% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.