Tak też mogłoby być, czyli historia alternatywna
Dobra, „prawdziwa” historia alternatywna musi spełniać zasadniczy warunek: nie wystarczy wymyślić ciekawego obrotu wydarzeń, trzeba jeszcze, by ów obrót mógł zaistnieć
Historia alternatywna zawsze jest atrakcyjna. Ale niezależnie od tego, jak atrakcyjny (czy przerażający) niedoszły wariant obrotu wydarzeń przedstawia, daleko nie zawsze jest historią alternatywną dobrą – w sensie intelektualnie usprawiedliwioną. Otóż dobra, „prawdziwa” historia alternatywna musi spełniać zasadniczy warunek: nie wystarczy wymyślić ciekawego obrotu wydarzeń, trzeba jeszcze, by ów obrót mógł zaistnieć. To znaczy, by ktoś, jakiś decydent czy decydenci, w jakimś uznanym przez nas za dziejowo przełomowy momencie rzeczywiście rozważali podjęcie decyzji, która odpaliłaby alternatywny łańcuch wydarzeń, i jak najbardziej mogli ją podjąć, ale nie podjęli.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.