Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja jedzie na rezerwie

Tankowiec, transport ropy
Zachód coraz skuteczniej walczy z rosyjską flotą cieniShutterStock
24 lipca 2025

Najnowsze sankcje - uderzające w handel ropą i flotę cieni - wprowadzone przez Unię Europejską mogą być dla słabnącej rosyjskiej gospodarki szczególnie dotkliwe. Pod warunkiem, że przyłączą się do nich Stany Zjednoczone.

W 18. już pakiecie sankcji, zatwierdzonym przez Radę Unii Europejskiej w drugiej połowie lipca, jednym z najważniejszych elementów jest limit ceny, po której Rosja może sprzedawać ropę naftową. Został on obniżony z 60 dol. do 47,6 dol. za baryłkę i będzie obowiązywał od 3 września. Jednocześnie Unia zaproponowała nowy sposób ustalania limitu: będzie płynny i wyznaczany na poziomie o 15 proc. niższym od ceny rynkowej rosyjskiej ropy. Firmy spedycyjne, transportowe i ubezpieczeniowe, biorące udział w obrocie rosyjską ropą po cenie wyższej od ustalonego limitu, narażają się na sankcje ze strony Wspólnoty.

Obniżenie limitu było konieczne, żeby narzędzie, którego celem jest ograniczenie przychodów Rosji ze sprzedaży surowców energetycznych, znów działało. W tym roku ropa naftowa jest relatywnie tania. Poza krótkotrwałym wzrostem w czerwcu, gdy Izrael zbombardował Iran, cena baryłki gatunku Brent nie przekracza 70 dol., co przekłada się na notowania rosyjskiej ropy Urals na poziomie poniżej 60 dol. Przy takich warunkach rynkowych tankowce, także te należące do unijnych armatorów, mogą zgodnie z prawem transportować rosyjską ropę. Obecnie 70-75 proc. eksportu surowca Kreml realizuje drogą morską.

Pozostało 88% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.