Naprawianie kapitalizmu, czyli metamorfoza amerykańskiej prawicy
Prezydentura Donalda Trumpa dała paliwo nowemu pokoleniu konserwatystów, którzy odrzucają rynkowy fundamentalizm i fantazje o państwie minimalnym.
Przez ponad pół wieku myśleniem konserwatystów o polityce gospodarczej rządziła dobrze znana ortodoksja: bezwarunkowy prymat wolnego rynku, niskie podatki, deregulacja i nieskrępowany handel. Nawet jeśli przyznawali, że system kapitalistyczny może prowadzić do niepożądanych i kosztownych zjawisk – od recesji przez monopole po nierówności i zanieczyszczenie środowiska – to odpowiedź na ogół sprowadzała się do refrenu o tym, że potrzeba więcej konkurencji i mniej biurokracji. Wiara konserwatystów w mechanizm rynkowy była równie silna co ich podejrzliwość wobec państwa: z niechęcią akceptowali jego rolę w gospodarce, a programy socjalne uznawali za nieuzasadnioną jałmużnę z publicznej kasy. Podejście to dobitnie podsumował w swojej inauguracyjnej przemowie prezydent Ronald Reagan: „Rząd nie jest rozwiązaniem naszych problemów, rząd sam jest problemem”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.